Pierwszym skojarzeniem dzieci z Ameryką był oczywiście fast food. Podczas zajęć uczniowie uczyli się, jak zamawiać frytki i hamburgery w języku angielskim, poznając przydatne słownictwo i zwroty. Nie zabrakło jednak naszego zdrowego podejścia – „jedzenie” było w pełni bezpieczne i kreatywne, bo wykonane z papieru i drewna. Nauka przez zabawę okazała się strzałem w dziesiątkę!
Kolejnym przystankiem była historia animacji. Uczniowie poznali pierwszą kreskówkę The Walt Disney Company z w pełni zsynchronizowanym dźwiękiem – „Steamboat Willie”. Dzieci były zaskoczone, że animacja ma prawie 100 lat! Co więcej, wzbudziła większe zainteresowanie niż niejedna współczesna animacja komputerowa.
Nie zabrakło również muzyki i ruchu. W strojach kowbojskich uczniowie zatańczyli i zaśpiewali znaną amerykańską piosenkę Yankee Doodle. Dzieci ilustrowały tekst gestami, co pomogło im lepiej zrozumieć znaczenie piosenki i jednocześnie świetnie się bawić.
Następnie przenieśliśmy się do świata gwiazd, inspirując się słynną Hollywood Walk of Fame. Dzieci stworzyły własną „Aleję Gwiazd” – odciskały dłonie na papierze, podpisywały je i ozdabiały według własnych pomysłów. Każda praca była wyjątkowa i symbolizowała indywidualność oraz marzenia uczniów. Była to doskonała okazja do rozmowy o talentach, pasjach i przyszłości – kim chcemy zostać i jakie cele chcemy osiągnąć.
Na zakończenie odbyła się pełna emocji zabawa muzyczna „Jaka to melodia?”. Dzieci odgadywały bajki Disneya po krótkich fragmentach piosenek. Wśród nich znalazły się utwory z takich produkcji jak „Kraina lodu”, „Król Lew”, „Toy Story” czy „Auta”. Ta forma nauki nie tylko rozwijała słuch i pamięć, ale przede wszystkim sprawiła dzieciom ogromną radość.
Nasi uczniowie po raz kolejny pokazali, że nauka może być fascynującą przygodą. Nawet jeśli zaczyna się w małej miejscowości, może zaprowadzić nas naprawdę daleko.
Martyna Somerlik-Przybyła